Czym zazwyczaj wyróżniają się zwykle dziewczyny?
No właśnie niczym.
Ja jestem taką zwykłą dziewczyną.
Z całkiem zwyczajną rodziną.
*******************************************************************************No dobra wcale nie jestem aż taka zwykła.
![]() |
Tak mam dwóch starszych braci.
Obaj są wilkołakami.
Mi się nie udało ponieważ jestem dziewczyną.
I jestem trzecia.
Czyli najmłodsza.
Nasza mama umarła na jakąś bardzo rzadką chorobę, kiedy miałam 3 latka.
Tata po tym się trochę załamał, ale dał sobie radę z samotnym ojcostwem i teraz jesteśmy mega fajną rodzinką.
Mój najstarszy brat Dylan,studiuje w naszym rodzinnym mieście.
Za to James jest ode mnie rok starszy i chodzi do liceum.
![]() |
Mam też przyjaciółkę.
Rosie jest tak samo nie normalna jak ja.
No i jak moja rodzina.
Będziemy chodziły razem do klasy.
Ale znamy się od przedszkola.
Rosie jest łowcznią.
I w sumie powinna mnie nienawidzić.
Ona poluje na wampiry, zombie, strzygi i duchy.
Ogółem potwory zagrażające ludziom.
Ja i James jej w tym pomagamy.
Dylan czasem też, ale on zazwyczaj jest zajęty szkołą, nauką, pracą i Camille.
Teraz trochę o mnie.
Przynajmniej chciała bym być.
Mam na imię Charlotta, ale i tak wszyscy wołają na mnie:
Lottie lub Charlie.
Nie jestem ani wilkołakiem, ani łowczynią.
Mam za to kilka zdolności o których nie koniecznie lubię mówić.
Są te lepsze jak na przykład to że potrafię leczyć rany.
Bez plastrów, maści i gipsu.
I też te złe jak słyszenie głosów zabłąkanych dusz.
Trochę to wszystko chore ale idzie się przyzwyczaić.
Czasami też widzę przyszłość.
Jestem jedną z tych osób które nienawidzą nie mieć racji.
W polowaniach zazwyczaj jestem najmniej potrzebna.
Chyba że w tropieniu.
Jeśli się skupię widzę ich ślady, jak by namalowane farbą fluorescencyjną.
Rosie jest mózgiem.
James pracą wykonawczą.
A ja jestem Charlottą.
Trochę to wszystko chore ale idzie się przyzwyczaić.
Czasami też widzę przyszłość.
Jestem jedną z tych osób które nienawidzą nie mieć racji.
W polowaniach zazwyczaj jestem najmniej potrzebna.
Chyba że w tropieniu.
Jeśli się skupię widzę ich ślady, jak by namalowane farbą fluorescencyjną.
Rosie jest mózgiem.
James pracą wykonawczą.
A ja jestem Charlottą.


